Przejdź do treści

Jak pomóc osobie uzależnionej — i dlaczego niektóre formy pomocy szkodzą

Prosisz, tłumaczysz, ratujesz — a bliska osoba dalej pije lub bierze? Dlaczego część pomocy oddala decyzję o leczeniu i co możesz zrobić zamiast tego.

6 października 20263 min czytaniaTreść sprawdził(a): Leszek Kapler

Prosisz, tłumaczysz, ratujesz z kolejnych kłopotów — a bliska osoba dalej pije lub bierze? Ten tekst jest dla Ciebie.

Do ośrodka bardzo często dzwonią najbliżsi osób uzależnionych. Pytają, jak pomóc alkoholikowi, jak z nim postępować, co jeszcze zrobić. Słyszymy: „jesteśmy, wspieramy, pomagamy, jak możemy, ale nie potrafimy namówić syna, córki, męża, żony, brata, siostry, taty czy mamy do leczenia. Prosimy, błagamy — i nic”.

Dotyczy to nie tylko alkoholu, ale też narkotyków, leków nasennych, benzodiazepin i innych substancji.

Dlaczego prośby nie wystarczają

W większości przypadków osoba uzależniona nie podejmie leczenia, dopóki skutki choroby nie staną się na tyle dotkliwe, że przeważą nad przymusem trwania w nałogu.

Każdy ma przy tym swój próg bólu i inaczej waży straty. Dla jednej osoby wystarczającym powodem, by się zatrzymać, będą psujące się relacje, kłopoty w pracy czy pogarszający się stan psychiczny. Dla innej — dopiero utrata wszystkiego: rodziny, majątku, zdrowia.

Najbliżsi zwykle widzą problem dużo wcześniej niż sam zainteresowany i naturalnie robią wszystko, żeby pomóc. Niestety niektóre formy pomocy paradoksalnie bardziej szkodzą, niż pomagają — oddalają decyzję o leczeniu.

Pomoc, która oddala od leczenia

  1. 01

    Tłumaczenie i usprawiedliwianie

    Wyjaśnianie nieobecności w pracy, kłamstwa „dla świętego spokoju”, przekonywanie innych, że to tylko gorszy okres.

  2. 02

    Opiekowanie się i sprzątanie skutków

    Dbanie o osobę po każdym epizodzie, sprzątanie, przejmowanie jej obowiązków — tak, żeby nie odczuła, co się stało.

  3. 03

    Sponsorowanie i spłacanie długów

    Pieniądze „na życie”, spłacone pożyczki i zaległości. Każda z tych rzeczy sprawia, że nałóg nadal jest możliwy.

  4. 04

    Ratowanie z każdej opresji

    Wyciąganie z kłopotów, które są bezpośrednim skutkiem picia lub brania — zanim osoba uzależniona zdąży je poczuć.

  5. 05

    Prośby, groźby i szantaże bez pokrycia

    Jeśli po zapowiedzi nic się nie zmienia, osoba uzależniona szybko uczy się, że słowa nie mają znaczenia.

Mechanizm „komfortu używania”

Dlaczego tak się dzieje? Tak działa uzależnienie: trwa się w nim tak długo, jak to możliwe — tak długo, jak jest „komfort” picia, brania czy grania. To przymus, a nie kwestia dobrej czy złej woli.

Im dłużej najbliżsi odsuwają osobę uzależnioną od jej progu bólu, zapewniając jej „komfort używania”, tym dłużej trwa jej destrukcja.

Patrzenie, jak ktoś bliski coraz głębiej pogrąża się w nałogu, jest piekielnie trudne. Bezradność to jedna z najbardziej rozdzierających emocji, jakich wtedy doświadczamy, a przestać ratować jest bardzo ciężko. Jeśli jednak osoba wielokrotnie proszona i zachęcana do leczenia notorycznie odmawia, często dopiero pozostawienie jej z konsekwencjami nałogu okazuje się jedyną skuteczną formą pomocy.

Co możesz zrobić zamiast tego

  1. 01

    Postaw jasne warunki

    Jesteś obok i wspierasz z całych sił — ale tylko wtedy, gdy bliska osoba zdecyduje się na leczenie. Jeśli nie, Twoje wsparcie w dotychczasowej formie się kończy.

  2. 02

    Bądź konsekwentny lub konsekwentna

    Jeśli coś zapowiadasz, trzymaj się tego: nie spłacasz długów, nie podnosisz z upadków, nie ratujesz z opresji jak dotąd. Warunki bez pokrycia działają tak samo jak wcześniejsze prośby — czyli wcale.

  3. 03

    Pozwól odczuć konsekwencje

    Odebranie „komfortu używania” bywa kluczowym argumentem w rozmowie o leczeniu. To nie kara, tylko przestanie zasłaniania tego, co nałóg naprawdę kosztuje.

  4. 04

    Zadbaj o siebie

    Poszukaj wsparcia dla siebie — u terapeuty pracującego z osobami współuzależnionymi albo w grupie Al-Anon. Nie musisz przechodzić przez to sam lub sama.

To nie jest proste

To jest wręcz niewyobrażalnie trudne. Łatwo opisać mechanizmy, które działają w takich sytuacjach — zastosować je w praktyce to zupełnie co innego. Dlatego warto robić to z pomocą specjalisty, który pomoże Ci odnaleźć się w tych trudnych momentach.

Jeśli bliska osoba jest agresywna albo czujesz się zagrożony lub zagrożona — Twoje bezpieczeństwo jest pierwsze. Dzwoń pod 112 albo do Niebieskiej Linii: 800 120 002.

Gdy przyjdzie moment na rozmowę o leczeniu, przeczytaj, jak przekonać osobę uzależnioną do podjęcia leczenia. Więcej o tym, co możesz zrobić jako bliski, znajdziesz na stronie dla rodziny, a o samym leczeniu — na stronach o leczeniu alkoholizmu i leczeniu narkomanii.

Chcesz porozmawiać o sytuacji bliskiej osoby?

Zadzwoń. Rozmowa nie zobowiązuje do przyjazdu i nie musisz podawać nazwiska.

Zadzwoń: 669 916 005

Pytania bliskich

Czy mogę zadzwonić w imieniu bliskiej osoby?

Tak. Możesz zadzwonić zarówno wtedy, gdy bliska osoba nie chce jeszcze leczenia, jak i wtedy, gdy jest już zdecydowana. Za jej zgodą możesz również pomóc w organizacji przyjęcia.

Co jeśli bliska osoba nie chce się leczyć?

Możesz skontaktować się z nami samodzielnie. Porozmawiamy o sytuacji, podpowiemy, jak rozmawiać o leczeniu i jakie działania możesz podjąć, nie przejmując odpowiedzialności za decyzję drugiej osoby.

Treść sprawdził(a)

Leszek Kapler

superwizor ośrodka · psychoterapeuta · specjalista psychoterapii uzależnień · trener

Ponad 40 lat doświadczenia w pomocy psychologicznej · psychoterapia osób dorosłych i rodzin · szkolenie i superwizja psychoterapeutów · członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

6 października 2026Biogram

669 916 005